Ania urodziła się w 36 tygodniu ciąży z prawostronnym rozszczepem wargi, dziąsła oraz całkowitym rozszczepem podniebienia twardego i miękkiego. O tym, że córka urodzi się z wadą dowiedzieliśmy się w 21 tygodniu ciąży. W związku z tym, że urodziła się przedwcześnie miała problemy z jedzeniem z butelki, dlatego w drugiej dobie życia założono jej sondę do żołądkową, którą była karmiona przez 2,5 miesiąca. Gdy tylko nabrała sił nauczyła się jeść ze zwykłego smoczka NUK lateksowego przeznaczonego dla dzieci powyżej 6 miesiąca życia z wykonaną przez nas dodatkową dziurką.

07.09.2016r. odbyła się pierwsza operacja zamknięcia rozszczepu w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie. Po operacji otrzymaliśmy informację jakie mogą być ewentualne powikłania – tzw. przetoka m.in. z powodu bardzo dużego rozszczepu podniebienia. Niestety w piątej dobie po operacji z powodu ostrego zapalenia ucha podniebienie rozeszło się w tylnej części. Od tamtej pory co 3 – 4 tygodnie dochodziło do ciągłych infekcji uszu i pobytów w szpitalach. Wykonane badanie słuchu wykazało niedosłuch na poziomie 50 i 60 dB. W trybie pilnym w lutym 2017r. również w Olsztynie wykonany został drenaż uszu, niestety infekcje nadal nawracały. Jednym z powodów tego była przetoka, przez którą jedzenie przedostawało się do nosa. Wspólnie z dr. Dowgierdem podjęliśmy decyzję o ponownym zszyciu podniebienia, operacja odbyła się 29 maja 2017r. Nie tylko zapalenia uszu były naszym problemem. Borykaliśmy się również z ropniem na nosku i bliznowcem na górnej wardze. Na szczęście i te problemy pokonaliśmy.

Patrząc na Ani historię uważam, że pomimo wielu problemów i przeciwności jakie mieliśmy na drodze rozszczep jest tylko wadą, którą w 99% dzięki świetnym specjalistą z dziedziny chirurgii, logopedii, medycyny estetycznej i ortodoncji można wyleczyć. Od listopada 2016r. raz w miesiącu wykonujemy zabiegi laserem fakcyjnym na bliznę miedzy czerwienią wargową a nosem, wykonujemy także codzienne masaże i ćwiczenia.

Nasza przygoda z rozszczepem nadal trwa (planowany jest jeszcze przeszczep kości do wyrostka zębodołowego oraz ewentualne plastyczne korekty) i będzie z nami a szczególnie z Anią do końca życia, ale staramy się jako rodzice robić wszystko, aby zminimalizować skutki tej wady.